Kiedy mama patrzy na tatę,
Serce mamy robi się skrzydlate.
Serce mamy wypełnia muzyka,
Jakby anioł zagrał na skrzypcach
(a ten anioł był mistrzem od smyka).
Mama się lekko rumieni, nuci taki refrenik:
Jak dobrze, że jesteś ze mną
Gdy jasno i gdy ciemno.
Ach, ty moje sto pociech!
Kocham cię bardzo, bardzo
Nawet, gdy muchy masz w nosie
(choć z tymi muchami to nie przesadzaj, dobrze?)
Kiedy tata przygląda się mamie,
Wszystkie dźwięki całują się w gamie.
Serce taty wypełnia muzyka
Jakby anioł zagrał na skrzypcach
(a ten anioł był mistrzem od smyka).
Tata na twarzy się mieni, nuci taki refrenik:
Jak dobrze, że jesteś ze mną
Gdy jasno i gdy ciemno.
Ach, ty moje sto pociech!
Kocham cię bardzo, bardzo
Nawet, gdy muchy masz w nosie
(choć z tymi muchami to nie przesadzaj, dobrze?)
Gdy rodzice patrzą na ciebie,
To się czują po prostu jak w niebie.
Oba serca wypełnia muzyka.
Dwa anioły grają na skrzypcach.
(każdy anioł jest mistrzem od smyka).
Rodzice rozpromienieni nucą taki refrenik:
Jak dobrze, że jesteś ze mną
Gdy jasno i gdy ciemno.
Ach, ty moje sto pociech!
Kocham cie bardzo, bardzo
Nawet, jak muchy masz w nosie
(choć z tymi muchami to nie przesadzaj, dobrze?)
A teraz pomyśl- gdy wszyscy jesteście razem:
Mama, tata, ty, babcie, dziadkowie i może
Jeszcze paru przyjaciół i każdemu
Spojrzysz w oczy…
To naprawdę jest coś ekstra,
Jakby grała niebiańska orkiestra.
I rozbrzmiewa przecudna muzyka.
(każdy anioł jest mistrzem od smyka)
Wszyscy zauroczeni nucą taki refrenik:
Jak dobrze, że jesteś ze mną
Gdy jasno i gdy ciemno
Ach, ty moje sto pociech!
Kocham cię bardzo, bardzo
Nawet, gdy muchy masz w nosie
(ale kto by miał muchy w nosie w takiej sytuacji?!)