Pamiętam moje dziecięce przyjaźnie z drzewami. Wsłuchiwanie się w ich przekaz, odczytywanie treści zapisanych w języku słoi i sęków. Dzięki obrazom i wierszom odnawiam z klonami, brzozami i wierzbami starą zażyłość. Tak powstał projekt „Rozmowa z drzewem” .
Dwunastego czerwca znałazł on swoje zwieńcznie. Miałam małe- wielkie święto: wernisaż mojej pierwszej wystawy obrazów i wierszy. Wiersze wcześniej publikowałam. Zdarzało mi się również dzielić swoimi rysunkami z czytelnikami Magazynu Literackiego, Jazzu czy Supereksprsiku (był kiedyś taki dodatek do Superekspresu dla dzieci i sama ilustrowałam w nim moje teksty). Pierwszy raz jednak zaprezentowałam moje malarskie dokonania. Trema ogromna, ale odbiór był dobry. Sporo ważnych, inspirujących rozmów. Trochę poleconych, fascynujących lektur .
Wielka w tym zasługa mojej couch-ki Uli Buyuli . Wzmocniła mnienauczyła myśleć projektowo, no i udostępniła swoją przestrzeń perfumerię-galerię….. w której odbyła się wystawa.
Warto nadmienić, że obrazom i wierszom towarzyszyły drzewne zapachy. .
Wszystko to wydarzyło się „Śnie nocy letniej” niezwykłym miejscu: perfumerii, a zarazem przestrzeni warsztatowej i galerii
Dziękuję, Ulu!